Zapraszamy na sesję z cyklu: wiara-psychologia-pojednanie w dniach od 19 do 21 stycznia do naszego domu rekolekcyjnego Centrum Pojednania. Tematem tych rekolekcji będzie Pojednanie z utraconym dzieciństwem. Zgłoszenia i informacje :

tel. 797 907 287

E-mail: centrum@saletyni.pl

 

 

W każdym z nas jest takie małe „dzieciątko”, które w szczególnych okolicznościach zostaje poruszone.

Młoda kobieta po urodzeniu dziecka zapada na silną nerwicę lękową. Paraliżujący strach przed wyjściem z domu, lęk że dziecko może zachorować i umrzeć. Z drugiej strony trudności w relacji z samym dzieckiem – z jednej strony nadmierna czułość i bliskość z drugiej emocjonalne odsuwanie i kary. Po czasie kobieta odkrywa, że pojawienie się dziecka, poruszyło w niej jej własne „dzieciątko” zalęknione i zagubione z powodu braku poczucia bezpieczeństwa, strachu przed powrotem pijącego ojca, brak czułości i bliskości ze strony matki, która była bardziej skoncentrowana na piciu męża i utrzymania rodziny.

Młody mężczyzna jest wzorowym mężem i ojcem swojej córeczki do momentu, gdy na świat przychodzi syn. Jest zaskoczony swoją surowością i wręcz agresją wobec swojego trzyletniego synka. Ten mały chłopiec poruszył w nim jego własne „dzieciątko”, które było bite, poniżane i traktowane z surowością przez ojca. A wszystko po to, aby wychować go na „porządnego człowieka”. Odgrywając na synku swoje dzieciństwo mógł w ten sposób poradzić sobie z własnym dziecięcym strachem, demonstrując poczucie siły i władzy.

Czyż nie tak poruszyło się też „dzieciątko” w życiu biblijnego Jakuba, który po narodzinach najmłodszego syna Józefa nieświadomie przeżywa swoje własne odrzucenie przez ojca. To dlatego czułość dla Józefa jest tak przesadna, że wprowadza rozłam między rodzeństwem, a w nim samym rozbudza niczym nieuzasadnione poczucie wyjątkowości i wielkości.

Widok brzemiennej Maryi, Świętej Rodziny promieniującej miłością i bliskością, Dzieciątka Jezus otoczonego miłością porusza w nas nasze małe „dzieciątko” – może poranione, zagubione, przestraszone, opuszczone emocjonalnie, spragnione miłości. Może dlatego ten okres Świąt Bożego Narodzenia dla wielu z nas jest taki trudny, wypełnionym nadmierną ilością alkoholu, prowokujący do wzajemnych konfliktów, izolacji, nudy przed telewizorem, często wypełniony smutkiem i poczuciem osamotnienia. Kto może mojemu poruszonemu we mnie „dzieciątku” przywrócić brakujący pokój, poczucie ciepła i bezpieczeństwa?

 Przyjdź z darem uzdrowienia mojego poruszonego „dzieciątka”…